Daleka Obserwacja Beskidu Wyspowego z Bieszczadów.
Szczyty, których nie można zobaczyć, a jednak pojawiły się na horyzoncie.
Są obserwacje, które od początku stanowią dużą niewiadomą i zaskakują nawet doświadczonych dalekich obserwatorów. Jedną z nich jest potencjalna obserwacja Mogielicy – najwyższego szczytu Beskidu Wyspowego – z Wielkiej Rawki w Bieszczadach. W normalnych warunkach to cel całkowicie wykluczony. Tym razem jednak atmosfera napisała własny scenariusz.
Mogielica w odległości 178 km
![]() |
| Mogielica z Wielkiej Rawki 178 km |
![]() |
| Mogielica z Wielkiej Rawki (miraż) (w centrum kadru) |
![]() |
| Symulacja dalekiej obserwacji dla Mogielicy 178 km wg Ulricha dla k=0.25 |
Warunki synoptyczne – wyż Christian
W dniu obserwacji nad Polską wschodnią dominował wyż Christian, który sprowadził nad region mroźne, kontynentalne powietrze ze wschodu, znad Turkmenistanu i Kazachstanu.
Tego typu adwekcje są rzadkie, ale potrafią tworzyć:
- silne i rozległe inwersje temperatury,
- wyjątkową przejrzystość powietrza,
- większą refrakcję atmosferyczną,
- sprzyjające warunki do powstawania miraży górnych.
To właśnie w takich warunkach mieliśmy przyjemność stanąć na szczycie Wielkiej Rawki.
Góry, które nie chcą wyglądać jak góry.
Punkt Dalekich Obserwacji – Wielka Rawka (1304 m n.p.m.)
To właśnie stąd, z jednego z najlepszych punktów widokowych w zachodniej części Bieszczadów, roztacza się szeroka panorama. W kierunku północno-zachodnim linia widzenia w normalnych warunkach zostaje jednak skutecznie zamknięta przez profil terenu oraz krzywiznę Ziemi, co całkowicie wyklucza widzialność Beskidu Wyspowego.
Z tego też względu:
- Mogielica (1171 m n.p.m.) nie jest widoczna z Wielkiej Rawki w standardowych warunkach,
- brak jest znanych i udokumentowanych obserwacji tego szczytu z Bieszczadów w ogóle,
- azymut ten do tej pory uznawaliśmy za czysto teoretyczny.
Popołudnie oraz wieczór miraży
Wbrew obiegowym skojarzeniom z mirażami jako zjawiskami krótkotrwałymi i chaotycznymi, miraże obserwowane tego popołudnia i wieczoru miały charakter wyraźnie uporządkowany i niemal stabilny. Były widoczne już około godziny przed zachodem Słońca i utrzymywały się nieprzerwanie również po jego zachodzie, jeszcze przez blisko godzinę, co wskazuje na istnienie trwałej i dobrze uformowanej warstwy refrakcyjnej.
Istotne jest również to, że miraże nie ograniczały się do jednego, punktowego kierunku obserwacji. Obraz ulegał analogicznym deformacjom w szerokim zakresie azymutów, a pasmo mirażowania rozciągało się wzdłuż horyzontu — od Tatr Niżnych, przez Tatry Wysokie, dalej w kierunku Beskidu Sądeckiego w rejonie Radziejowej, aż po obszar potencjalnego wystąpienia mirażu Mogielicy.
Mogielica? - miraż, azymuty
![]() |
| Azymuty szczytów wg Azymatora. W rejonie Mogielnicy naniesione szczyty zgodne z symulacją Ulricha wg bardzo dokładnych wyliczeń. |
Spójność azymutalna jest mocnym punktem
Oznaczony obiekt (Mogielica) leży dokładnie w logicznym ciągu pasm, które tego wieczoru mirażowały: Tatry Niżne → Tatry Wysokie → Beskid Sądecki → dalej na NW.Brak lepszych alternatyw w tym azymucie
Na zdjęciu nie ma sensownego, bliższego szczytu o tej wysokości i sylwetce. Inne podpisane obiekty pasują bardzo dobrze, a azymut 291,1° wypełnia się logicznie właśnie Mogielicą. To nie jest dowód, ale eliminuje większość prostych kontrargumentów.Pełną odpowiedź da dokładna analiza: profil terenu, symulacje refrakcji światła i dane radiosondażowe z tamtego dnia.
Analiza techniczna obserwacji
Kluczowym elementem pozwalającym zrozumieć charakter obserwacji są dane z radiosondażu Poprad (stacja 11952) z godziny 00 UTC, 19 stycznia 2026, obejmujące warstwę atmosfery do około 3000 m n.p.m. Już na pierwszy rzut oka profil temperatury ujawnia silną i rozległą inwersję w dolnej i środkowej troposferze. Od wysokości 1387 m temperatura zaczyna spadać, podczas gdy staliśmy na wysokości 1304 m, przy około 2°C.
![]() |
| Wykresy refrakcja / temperatura Dane radiosonda Poprad 19.01.2026 godz. 000:00 |
Modelowanie linii widzenia i mirażu
Poniższy wykres pokazuje zestawienie profilu terenu z linią widzenia oraz torem promienia światła, wyznaczonym na podstawie rzeczywistych danych radiosondażowych z Popradu.
![]() |
| Linia widzenia Wielka Rawka -> Mogielica Dane radiosonda Poprad 19.01.2026 godz. 000:00 |
- Wyznaczenie punktów startu i końca: Funkcja pobiera wysokość obserwatora i celu oraz dystans między nimi.
- Podział trasy na małe odcinki: Każdy punkt obliczany jest osobno.
- Interpolacja lokalnej refrakcji: Dla każdego punktu pobierana jest wartość k z radiosondy.
- Obliczenie ugięcia promienia: Promień wygina się w górę lub w dół w zależności od warstw atmosfery – inwersje powodują efekt mirażu.
- Tworzenie trajektorii promienia: Po połączeniu punktów powstaje pomarańczowa/żółta linia pokazująca realistyczny tor światła z możliwością mirażu.
Interpretując wykres:
- Zielony obszar przedstawia profil terenu wzdłuż linii obserwacji.
- Czerwona linia obrazuje klasyczną linię widzenia przy podwyższonym współczynniku refrakcji (k ≈ 0,21), który nadal nie wystarcza do uzyskania pełnej widzialności geometrycznej.
- Niebieska linia przerywana pokazuje tor promienia wyznaczony bezpośrednio z profilu radiosondażowego.
- Pomarańczowa (żółta) linia przerywana odpowiada torowi promienia w warunkach mirażowych, z wyraźnymi oscylacjami wynikającymi z warstwowej struktury atmosfery.
- Fioletowe pasy zaznaczają warstwy refrakcyjne związane z inwersją temperatury, w których następuje najsilniejsze zakrzywienie promieni.
W środkowej części profilu promień światła porusza się w obrębie stabilnych warstw refrakcyjnych, nie przecinając terenu. Taki przebieg sprzyja przeniesieniu obrazu obiektu położonego poniżej geometrycznego horyzontu (Mogielicy) i powstawaniu stabilnego mirażu górnego.
Oscylacyjny charakter toru promienia wydaje się dobrze oddawać obserwowany w terenie miraż Mogielicy.
Wniosek:
Jaworz w odległości 164 km
Jeszcze jedno spojrzenie na inny miraż tego wieczoru. Tym razem bardzo blady, ledwie zarysowany obraz w pozycji Jaworza.
![]() |
| Miraż g. Jaworz w Beskidzie Wyspwym oglądany z Wielkiej Rawki |
![]() |
| Miraż g. Jaworz w Beskidzie Wyspwym oglądany z Wielkiej Rawki |
Zafascynowany całą scenerią i tym, co działo się na horyzoncie, najpewniej przegapiłem moment, w którym zjawisko było najbardziej czytelne. Mimo to nawet w tej spokojniejszej odsłonie miraż pozostaje zauważalny i stanowi ciekawe dopełnienie dalekiej obserwacji Beskidu Wyspowego z Bieszczadów.
![]() |
| Mapka kierunku Mogielica Jaworz |
Kończąc chciałbym podziękować Bartek Siedlecki photography
za wspólną wyprawę, fotografowanie
oraz za czujność obserwacyjną
i umiejętność wyłuskiwania takich dalekoobserwacyjnych niuansów.
| Data: | 18.01.2026 |
| Miejsce: | Wielka Rawka |
| Wysokość: | 1304 m n.p.m. |
| Dystans: | Najdalej na zdj.: Mogielica (miraż) - 178 km |
| Sprzęt: | Nikon D5300 + Sigma 150-500 |




FULL_20260119_00Z.png)
FULL_20260119_00Z.png)



Sławku, również dziękuję za wspólną wyprawę. Wyprawa na Wielką Rawkę okazała się dużym sukcesem. Pogoda tego dnia bardzo dopisała. ..... chociaż jak to zwykle bywa, mogło być jeszcze lepiej :)
OdpowiedzUsuńBartek dzięki.
UsuńGratulacje za ciekawą obserwację. Natomiast co do samych opisów i wykresów– mam wrażenie, że chyba za bardzo ufasz AI, bo od jakiegoś czasu czuć jego silny wpływ na Twoje interpretacje, opisy i teksty.
OdpowiedzUsuńPiszesz: 'Oscylacyjny charakter toru promienia wydaje się dobrze oddawać obserwowany w terenie miraż Mogielicy' – serio? Masz na myśli tę pomarańczową linię symulującą bieg światła? Zwróć uwagę na okolice 96. kilometra: widać tam nienaturalne skoki o 400–500 metrów w pionie na dystansie zaledwie kilku kilometrów.
W rzeczywistości światło nie potrafi zawrócić w pionie o pół kilometra w ułamku sekundy. Te zygzaki to po prostu błąd skryptu, który pogubił się przy silnej inwersji z radiosondy. Miraż owszem, unosi obraz, ale robi to płynnie, a nie w formie "zębów piły" o amplitudzie kilkuset metrów. Warto przeanalizować kod skryptu. Mimo wszystko doceniam chęci i wysiłek włożony w próbę analizy obserwacji, co wyróżnia Cię na tle 'pstrykaczy zdjęć z daleka'.
Pomarańczowa linia pochodzi z niedokończonego kodu wyznaczania toru mirażu i wymaga jeszcze wygładzenia oraz filtracji danych, dlatego nie traktuję jej jako finalnej (zresztą podobnie było w przypadku niebieskiej linii). Pisząc o „oscylacyjnym charakterze” miałem na myśli ogólną tendencję promienia do falowania ewentualnie różnego przebiegu w pobliżu warstwy inwersyjnej, a nie dosłowne skoki o setki metrów. Skrypt faktycznie wymaga korekty i to jest słuszna uwaga.
UsuńAI traktuję wyłącznie jako wsparcie techniczne i redakcyjne, zresztą jak każde inne narzędzie (sam wiesz coś na ten temat, prawda?).
Natomiast co do uwagi końcowej, nie uważam rozróżniania obserwatorów na „analizujących” i „pstrykaczy” za trafne ani potrzebne. Każdy wkład ma swoją wartość, a publikowanie analiz traktuję jedynie jako próbę zrozumienia zjawiska i zaproszenie do dyskusji, nie sposób na wyróżnianie się czy ocenianie innych.
Ciekaw jestem też, czy Twoje uwagi mają służyć pomocy i wskazaniu błędów, czy raczej ogólnej krytyce. Może dostrzegasz jakieś plusy? Mogę oczywiście wrzucić całość do kosza, ale wydaje mi się, że może lepiej jest rozwijać temat.
Aha, i zapomniałem dodać — były to typowo górskie warunki, z fantastycznymi widokami i mirażami. Idealny materiał do zabawy z analizą, testowaniem radiosond i refrakcji. No i zawsze mogło wyjść coś nieoczywistego, więc warto było spróbować 🙂
UsuńMoje uwagi mają być pomocne, to żadna ogólna krytyka. Sam 'rozgrzebałem' kilka projektów i wiem, że błędy zawsze się trafią. To jasne, że z AI korzysta dziś każdy – zwłaszcza w programowaniu – i nie ma w tym nic złego. Warto jednak podchodzić z dystansem do tego, co generuje model. Pamiętam, ile czasu zajęło mi pisanie pierwszego programu do analizy danych z radiosond Wyoming, a z pomocą AI idzie to błyskawicznie ale trzeba uważać.
UsuńH300 to jedna z moich ulubionych stron. Poza warsztatem fotograficznym zawsze ceniłem Twoje teksty (również na Astropolis), więc moja uwaga o 'czujności AI' w treściach nie jest atakiem, a jedynie subiektywnym odczuciem. Szkoda, że kod Twoich narzędzi nie jest publiczny; wydaje mi się, że przy profilach terenu korzystasz z SRTM3. Można to zrobić z NMT a nawet z NMPT - ostatnio stworzyłem generator widoku i zasięgu widoczności z użyciem tego modelu. Porównałem linię widzenia dla relacji Wielka Rawka – Mogielica, używając dokładniejszego modelu i częstszego próbkowania – wynik wyszedł zupełnie inny niż u Ciebie czy na Ulrichu (tu bylem zaskoczony ze jest tam tak rzadkie probkowanie "w głąb"obserwacji). Temat modeli to rzeka, więc niebawem napiszę o tym więcej na Dalekich Widokach, na które serdecznie zapraszam.
Długo by można sie rozpisywać ale postaram się krótko.
UsuńProjekt Azymator działa bezpośrednio na zdjęciu, a wszystkie obliczenia wykonywane są w przestrzennym układzie odniesienia. W zakresie obliczeń poziomych i pionowych jestem bardzo pewny poprawności, ponieważ projekt był rozwijany i testowany przez długi czas. Początkowo wszystkie etapy programowania, obliczenia wykonywałem ręcznie, następnie część logiki była dopracowywana z pomocą AI (przy pełnej świadomości jej ograniczeń i potencjalnych błędów (zaufanie lub brak)). Kluczowym etapem były jednak liczne testy praktyczne, które znacząco wydłużyły czas realizacji projektu.
Azymator był m.in. testowany na obserwacji Świętego Krzyża z Varso, gdzie uzyskane wyniki potwierdziły wysoką zgodność z rzeczywistością. Wtedy dodatkowo zwiększyłem precyzję obliczeń (zajrzenie do obserwacji naprawdę się przydało 😉) do trzech miejsc po przecinku itd. Dopiero przy bezpośrednim rysowaniu na zdjęciu takim jak w projekcie Azymator, widać rzeczywistą dokładność - przeliczanie pojedynczych punktów oddzielnie, bez traktowania jako całości, jest znacznie bardziej podatne na błędy (których wtedy nie widać).
Projekt nie korzysta z numerycznych modeli terenu. Operuje na precyzyjnych współrzędnych geograficznych, wysokościach oraz nazwach obiektów, które podaję w prostym pliku txt. Pozwala to osiągnąć bardzo wysoką dokładność. Cały obraz jest kalibrowany na podstawie kilku punktów referencyjnych, a następnie Azymator wylicza położenie pozostałych punktów (przestrzennie), uwzględniając zadany, uśredniony współczynnik refrakcji. Dodatkowo dystans obserwacji może zostać podzielony na dwa odcinki, dla których stosowane są dwa niezależne współczynniki refrakcji.
Docelowo planuję wyznaczanie położeń punktów docelowych na podstawie danych radiosondy i temu ma służyć wyliczanie trajektorii dla niebieskiej linii widzenia na wykresach. Z tego względu sam profil terenu traktuję drugorzędnie (chociaż wymagam precyzji). Na tym etapie myślę, że spokojnie mógłbym go podłączyć do projektu i narysować teren.
Podczas rysowania niebieskiej linii oraz bezpośrednich operacjach na zdjęciu fajnie widać, jak w niektórych konfiguracjach nawet niewielka zmiana np. wysokości obserwatora — rzędu kilku metrów w pionie — powoduje istotną zmianę przebiegu linii widzenia.
Na wykresach kluczowe znaczenie mają trzy punkty: obserwator, obiekt docelowy oraz przeszkoda terenowa. Każdy z nich mogę korygowany ręcznie, ponieważ widzę, iż modele terenowe zaniżają wartości. Pomarańczowa linia, jak już mówiłem, jest projektem niedokończonym.
Kod projektu nie jest objęty tajemnicą, jednak część modułów korzysta bezpośrednio z zewnętrznych API, dlatego ze względów bezpieczeństwa serwera oraz możliwych ograniczeń obciążeniowych nie uwzględniam do publikacji na serwerze jako całości (może jakieś fragmenty).
Zaskoczenie przy Ulrichu to tylko przykład, że przy dokładniejszych analizach i większej wiedzy takich niespodzianek może być więcej 😉